New Super Mario Bros. U Deluxe – recenzja gry na Nintendo Switch

new super mario bros u deluxe recenzja
new super mario bros u deluxe recenzja

Każdy gracz na swoim pewnym etapie życia z dumą powraca myślami do tej pierwszej, niepowtarzalnej, produkcji elektronicznej rozgrywki, z którą zostaje na całe życie. Nie ważne czy masz 5, 10 czy 15 lat na pewno jest tytuł, który nawet jeśli nie podbił serc recenzentów to nadal zostaje w naszych sercach. Dla większości graczy wąsaty hydraulik był taką grą.

Super Mario Bros – wstęp

W latach 90, w naszym kraju prym wiodła konsola Pegasus od Nientendo. No ok przesadziłem… Prym wiodła podróbka Pegasusa nazywana samozwańczo „Grą telewizyjną” ale potrafiąca odpalać katridże z oryginalnej konsoli. Największym hitem sprzedażowym w tamtym czasie był dodawany do konsoli katridż z ponad 1000 gier w jednym! Oczywiście była to ściema ponieważ, tak naprawdę było tam tylko kilka gier z reguły zapętlonym wyborem.

New Super Mario Bros U Deluxe YouTube – recenzja wideo

Oczywiście na liście tychże 1000 gier znalazła się produkcja, która była najczęściej katowana w naszych domach tuż obok takich klasyków jak Tetris, Tank 1990 czy Contra. Super Mario Bros czyli platformówka, która jak na tamte czasy była bardzo rozbudowaną produkcją: oferowała wiele poziomów oraz zróżnicowanych przeciwników. Gra okazała się sporym hitem na świecie więc nic dziwnego, że marka stała się ikoną Nintendo, które nie poprzestało wydawania Mario na kolejnych konsolach od Japończyków.

Kolejna część wydana tym razem na Game Boy’a różniła się nieco oprawą wizualną ale w wersji przenośnej była bardziej grywalna, może to z uwagi na fakt, że posiadając wspomnianą podróbkę konsoli Pegasus miałem poczucie dyskomfortu spowodowane przez słabej jakości joystick, które bardzo szybko się zużywał i psuł.

 

Posiadanie oryginalnej konsoli Nintendo Game Boy i to w dodatku wersji Color dawało nie tylko wrażenie, że mamy w ręku porządny sprzęt i nie psujące się przyciski ale oczywiście komfort dający, z grania w ulubioną grę wszędzie. Także moja nostalgia nastąpiła już parę lat po ograniu wersji z Pegasusa, która jakoś szczególnie mnie nie przyciągnęła, a zrobiła to dopiero wersja na Game Boy’a.

To by było na tyle retro wspominek czas wrócić do teraźniejszości.

Chodzą legendy, że w Polsce mamy posiadaczy konsoli Nintendo Wii U, konsoli tak mocno anonimowej w naszym kraju przez dominację Sony oraz Microsoftu, że aż prawie zapomnianej. Oczywiście urażeni, w tym momencie niech mi wybaczą – nikt z moich znajomych nie mógł się pochwalić tym cudeńkiem a to oznacza 3 opcje:

  1. Sprzedaż w naszym kraju w pewnym momencie osiągnęła sprzedaż 350 konsol w ciągu 9 miesięcy,
  2. Mam biednych znajomych,
  3. Nie mam znajomych

New Super Mario Bros U Deluxe recenzja

new super mario bros u deluxe recenzja
new super mario bros u deluxe recenzja

W chwili kiedy będziecie zastanawiać się nad odpowiedzią pozwolę sobie opowiedzieć o produkcji na konsole Wii U, w którą oczywiście nie grałem. Otóż chodzi o grę New Super Mario Bros. U – zawierała bardzo odświeżony schemat tego co mogliśmy uświadczyć na Pegasusie oraz Game Boy’u.

No i że jako najmilsze wspomnienia z Mario miałem właśnie na Game Boy’u to może warto byłoby to kontynuować na kolejnej konsoli przenośnej no… może półprzenośnej. Nintendo postanowiło odświeżyć wydanie gry z Wii U, na swojej nowej wersji konsoli czyli Switch’u. A to, że ów konsola w Polsce sprzedaje się świetnie i nie kontynuuje losu swojego poprzednika to dobry moment na powrót do dzieciństwa w moim wydaniu.

Także oto New Super Mario Bros. U Deluxe – błagam tylko by nie odświeżali tej gry na kolejnej konsoli Nintendo… wyobrażacie sobie? New Super Mario Bros. U Deluxe Switch Remaster.

Wracając do konkretów, kto nie grał w Mario ten gapa – o czym jest gra? To przygodowa platformówka 2D o włoskich wąsatych hydraulikach czyli tytułowym Mario oraz jego bracie Luigi, wraz ze swoimi przyjaciółmi muszą odzyskać księżniczkę Peach ze złych szponów Browsera, który przypomina smoko-żółwia. To nie był opis w skrócie – to pełny opis fabuły, która może równać się z Avatarem James’a Camerona.

Powrót do przeszłości – GameBoy Color

Kumaci użytkownicy Nintendo Wii U (który to sprzedał się w astronomicznej ilości w Polsce) znają ten tytuł dobrze i nie zamierzają poświęcać swojego czasu na ponowne granie w tą samą grę – chyba, że są miłośnikami serii. Ale ogólnie mają racje – najnowszy Super Mario Bros na konsole Nintendo Switch to kopia lub określając to profesjonalnie – reedycja z konsoli Wii U.

Jako, iż nie byłem posiadaczem Wii U, z miłą chęcią sięgnąłem po tytuł dedykowany na Nintendo Switch by znów poczuć się jak ten młody chłopak z Game Boy’em. Dlatego UWAGA! – wszystkie nowości, które zauważyłem w wersji na Switch’a, będę porównywał z tym co spotkałem na Pegasusie oraz Game Boy’u.

New Super Mario Bros. U Deluxe gameplay

new super mario bros. u deluxe gameplay
new super mario bros. u deluxe gameplay

Na początku gry jesteśmy wprowadzeni do wątku fabularnego przez krótki filmik wprowadzający, w którym podczas sielankowego nastroju przy wspólnej uczcie zostajemy napadnięci przez Browsera, który nie dość, że wyrzuca nas z zamku, to jeszcze porywa księżniczkę Peach. Mimo, iż filmik wprowadzający nie porywa to muszę przyznać, że „na Pegasusie to tego nie było…” i gracze tacy jak ja docenią posunięcie chociaż nie oszukujmy się… nie będę się rozwodzić na temat filmiku, który we wszystkich gra po roku 2000 jest po prostu standardem.

Następni jesteśmy rzuceni na mapę, która wskazuje nam główny cel podróży, jednak wcześniej będziemy musieli przedostawać się do kolejnych etapów po określonej ścieżce na mapie gry.
Co jest fajnym rozwiązaniem to to, że nie musimy kończyć wszystkich misji by odblokować kolejne etapy. Wystarczy, ze obierzemy wybraną przez nas ścieżkę i będziemy mogli przejść dalej co sprawi, że szybciej ukończymy całą grę. Oczywiście jeśli chcemy ukończyć wszystkie poziomy i ponabijać rekordy to jak najbardziej gra daję nam taką możliwość.

Dopóki nie dojdziemy do tzw. mini bosa, który najczęściej występuje po ukończeniu 3 poziomów, do tego czasu mamy tylko 5 żyć lub więcej jeśli uzbieramy 100 monet lub trafimy na etap bonusowy, który pozwoli nam zebrać za jednym podejściem nawet 10 dodatkowych żyć. Etapy bonusowe nie tylko dają nam więcej żyć ale również pozwalają uzbierać tzw. super grzyba, kwiat ognia czy starmana, który pozwala nam w krótkim czasie być nietykalnym rozwalając wszystkich przeciwników. Wszystkie wcześniej wymienione przedmioty, możemy zachować tzw. schowku, z którego możemy skorzystać na każdym poziomie gry, także pokaźna kolekcja zebranych przedmiotów przy trudnym etapie gry może nam bardzo ułatwić rozgrywkę.

Power Up’y – czyli przyjemniejsze rozwalanie przeciwników

Wracając jeszcze do przedmiotów, które możemy uzyskać czy to podczas pokonywania określonego poziomu lub podczas etapu bonusowego to z nowości, które przykuły moją uwagę to  tzw. Super Żołędzie, które pozwalają nam na unoszenie się w powietrzu niczym Polatuchy (w sensie latające wiewiórki, no bo wiecie wiewiórki lubią żołędzie).

Drugi z nowych przedmiotów, który jest całkiem ciekawym rozwiązaniem to lodowy kwiat, który w przeciwieństwie do płonącego pozwala na zamrażanie przeciwników by później złapać takiego dziada i rzucić nim rozbijając ofiarę niczym Subzero w Mortal Kombat.

Ehh ta fizyka gry…

New Super Mario Bros U Deluxe - fizyka
New Super Mario Bros U Deluxe – fizyka

Zmienię na chwilę temat bo muszę wnieść swoją dygresję jeśli chodzi o mechanikę gry. Która nie jest tak sztywna i z pozoru łatwa jak na Pegasusie oraz Game Boy’u. Chodzi mi po prostu o bieganie i skakanie postaci Mario oraz Luigiego. Czuć, że na grze wymusili – górnolotnie że tak powiem… realizm. Dokładnie chodzi mi o powolne reakcje na wciskanie przycisków skoku, powolne spadanie, i ześlizgiwanie się z podłoża. Przy Luigim jest to jeszcze bardziej odczuwalne z powodu jego chudszej postury, a jak jeszcze dodamy do tego etap zimowy to już mamy jazdę i to dosłowną bez trzymanki. Podsumowując – jest trudniej.

Nowe grywalne postacie

No i jako, że moja dygresja dotyczyła mechaniki, która to zahaczyła o określone postacie to z nowości w grze mamy do wyboru zwiększoną liczbę grywalnych postaci o:

  • Toad i jego żeński odpowiednik czyli Toedette, która to po uzyskaniu korony zamienia się w księżniczkę Peach,
  • Z kolejnych nowych postaci, którymi możemy zagrać to Nabbit, który to jest dobrą opcją dla nowych oraz młodszych graczy, którzy będą mieli problem z przejściem gry. Nabbit z reguły jest nietykalny dla przeciwników, także musimy się skupić wyłącznie na przeskakiwaniu kolejnych przeszkód.

Różnorodne tryby gier

New Super Mario Bros U Deluxe - multiplayer
New Super Mario Bros U Deluxe – multiplayer

Jeśli chodzi o ułatwienia to przyjemnym rozwiązaniem jest skorzystanie z opcjonalnego samouczka, który pojawia się w formie Luigiego ale dopiero w momencie, kiedy powyżej 5 razy nie uda nam się ukończyć konkretnego poziomu – co jeszcze lepsze to to, że jeśli samouczkowy Luigi przejdzie cały etap, możemy zatwierdzić ten etap i przejście poziomu mamy zaliczone, także nie musimy go ponownie przechodzić (chyba, że chcemy udowodnić, ze nie jesteśmy słabi).

Co do Luigiego to mamy do wyboru jeszcze tryb Super Luigi U, który jest tzw. trybem dla hardcore’owców. Luigi jest bardziej wątły, zślizgujacy się, przeszkody są trudniejsza, a na wszystko mamy mniej czasu. Prawdę mówiąc nie ogrywałem tego trybu w całości, ponieważ i tak wersja podstawowa stawiała mi trudności.

Jeśli chodzi o trudności to trzeba również wspomnieć o opcji multiplayer, który możemy ogrywać na jednym ekranie z domownikami oraz online. I jeśli tryb Luigiego jest trudny to gra z innymi graczami to czasami Himalaje testowania nerwów na graczach. Testowałem wersje na jednym ekranie z drugą osobą i nie była to kaszka z mleczkiem, ponieważ nie dość, że musimy oczekiwać na drugiego gracza by dorównał nam kroku to jeszcze potykamy się o siebie przez co często możemy spaść w przepaść i skończyć swój żywot bardzo szybko wpatrując się w napis Game Over.

Podsumowując

Czy był to dobry powrót do dzieciństwa? Wstyd się przyznać ale Switch’a kupiłem głównie dla tej gry i gdy już zagrałem to nie odczułem jakiejś magii. Było po prostu ok – fajna gra, fajny powrót do starego – no ale właśnie powrót do starego schematu, który już znamy ogrywając podczas tego czasu wszelkiej maści gry różnego gatunku.

Gra w wersji przenośnej naprawdę jest bardzo dobra, ponieważ stawia trudności i sporo wyzwań no i nie jest nudna. Nie posiada powtarzalnych poziomów. Każdy poziom tak naprawdę różni się przeszkodami oraz przeciwnikami, którzy na nas czekają. Ma bardzo przyjemną grafikę mimo, iż nie różniącą się od wersji Wii U ale jak wspomniałem wcześniej, nie za bardzo mnie to obchodziło – dla nowych graczy oprawa graficzna będzie przystępna ale na pewno nie uraczymy wodotrysków.

Cena New Super Mario Bros. U Deluxe – serio?

cena new super mario bros. u deluxe
cena new super mario bros. u deluxe

Czy to najlepsza platformówka 2D na Switch’a? Nintendo ten werdykt na pewno się nie spodoba ale prawda jest taka, że jest po prostu solidna. Na pewno nie należy do czołówki gier dostępnych na tej konsoli. Także cena ponad 200 zł za nową grę z stycznia 2019, która jest średniakiem to w mojej opinii wygórowana cena. Grając na pewno nie będziecie zawiedzeni ale niedosyt na pewno będzie, także powrót nostalgii oceniam na 4+, a samą grę musicie ocenić sami.

Jeśli kolejne edycje Deluxe w wersji 2D maja zostać wydane to Nintendo musi wymyślić coś więcej, co będzie nowością dla gracza, a nie do bólu poprawną grą. Ponieważ średniaki najczęściej przepadają w gąszczu genialnych gier oraz tych bardzo złych.

To by było na tyle… recenzja miała być krótka, a jak zawsze się rozgadałem. A wy jak oceniacie grę? Czekam na wasze opinię.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.